Jak ja radze sobie z ortografią na blogu

Jak ja radze sobie z ortografiom na blogu

Witam Was serdecznie po przerwie!

W ostatnim artykule poruszyłem temat pisania poprawną polszczyzną.

Mnie, jako blogera, ten problem dosięgnął potrójnie.


Ortografia i gramatyka to dla mnie od zawsze pięta achillesowa i choć zdarzało się, że za treść wypracowań byłem chwalony to po chwili słyszałem –  ale te błędy…

Rozpoczynając prowadzenie bloga starałem się dołożyć wszelkich starań by tekst był napisany poprawnie, ale nawet najnowszy Microsoft Office nie jest w stanie w 100% pomóc mi w wyeliminowaniu błędów. Jednak jest to pierwsza zapora, istny firewall chroniący mnie przed błędami.

Drugą zaporą i najskuteczniejszą, okazali się czytelnicy mojego bloga i to oni w dużej mierze sprawiają, że błędów w moich artykułach jest coraz mniej.

Zamieściłem nawet tekst informujący potencjalnego czytelnika, o możliwości występowania w tekście błędów ortograficznych jak i gramatycznych i stylistycznych.

Dobrą opcją jest znalezienie osoby, która pomoże Ci przy błędach w zamian za umiejętności, w których znowu ona jest słabsza, a Ty mocniejszy i na zasadzie obopólnej pomocy i współpracy możecie zaradzić Waszym utrapieniom.

Jeśli nie możesz znaleźć takiej osoby – nie przejmuj się! To tylko kwestia czasu, by jakiś czytelnik Twojego bloga zaoferował swoją pomoc w zamian za to, że ty pomożesz mu rozwiązać jego problemy – przynajmniej u mnie tak było .

Oczywiście taka pomoc ma swoje zalety i wady. Do zalet należy oczywiście oszczędność pieniędzy, a do wad to, że osoba pomoże Ci tylko w wolnym czasie i nie możesz żądać by była dostępna cały czas.

Rozwiązaniem w takiej sytuacji może być zlecenie komuś sprawdzania artykułów przed opublikowaniem ich, a nawet zlecenie monitorowania całego bloga. Jeśli chodzi o cenę, to możesz się dogadać, albo ryczałtowo (z góry stała opłata, co miesiąc, niezależnie od ilości wpisów), bądź pojedynczo od artykułu. Średnia cena, jaką mi zaproponowano to 5zł od jednego artykułu.

Pomimo, że ja stosuje wszystkie te metody, nie jestem wstanie uniknąć błędów przynajmniej w momencie publikacji artykułu. Dzieje się tak, gdyż nawet, jeśli przed publikacją dam go do sprawdzenia, to podczas publikacji zdarza mi się  wprowadzić zmiany i znowu zdarzają się błędy.

Wtedy dostaje komentarz lub maila z informacją o błędach, bądź poprawiony cały tekst od czytelników, znajomych bądź od osoby, która odpłatnie monitoruje mojego bloga.

Nie jesteśmy wstanie wygrać ze wszystkimi naszymi niedoskonałościami. Możemy jednak dołożyć wiele starań by z nimi wygrać. Pomimo, że nie udaje to się nam w 100% i inni mogą to wykorzystać, by poczuć się lepiej, możemy być z siebie dumni, bo dołożyliśmy wszelkich starań i nie powinniśmy z tego powodu czuć się winni.

Muszę tutaj podkreślić fakt, iż to, że moje artykuły zawierają błędy nie przeszkodziło, aby były one cytowane przez innych – oto przykład http://bit.ly/15USAlC

Bardzo Ci dziękuję, że odwiedziłeś mojego Bloga i przeczytałeś mój artykuł.

Proszę napisz, co sądzisz o sposobach, jakie ja używam?

Tagi .Dodaj do zakładek Link.
  • 1135

    OrtografiĄ*

    Pozdrawiam!

    • Malec Łukasz

      własnie nie mogłem sobie z tym poradzić próbowałem nawet wyszukać frazy w Google ale nie dało to pożądanych efektów 😉 dzięki

  • Lukasz najważniejsze, że się nie poddaleś 🙂 Piszesz bloga, który jest coraz bardziej popularny i starasz się, aby blędów było jak najmniej.

    Tak trzymaj 🙂 Naprawdę jest co poczytać na Twoim blogu, jestem nawet w stanie przymknąć oko na błędy,które pojawiają się coraz rzadziej 🙂

    • Malec Łukasz

      Bardzo dziękuję Kasiu. Bardzo mnie irytują te moje błędy a raczej fakt że treść jest oceniana na ich podstawie jak na jakiś studiach polonistycznych trzy błędy siadaj jedynka. Niektórzy mają problem z matematyka inni z Geografią inni z kolei z W-F a niektórzy z Językiem Polskim. Ale to tylko jedna z wielu przeszkód do pokonania ;).

  • Ula

    Dlatego też znalazłeś swoje sposoby i idzie Ci coraz lepiej 😉
    Pozdrawiam serdecznie! :*