Jestem 2 miesiące w biznesie dlaczego mi nie wychodzi !!!

http://www.freedigitalphotos.net/  "Young Woman Praying Sincerely" by David Castillo

http://www.freedigitalphotos.net/ „Young Woman Praying Sincerely” by David Castillo

Jesteś 2 miesiące w biznesie i zastanawiasz się, czemu jeszcze nie zarabiasz?

Dookoła widzisz osoby będące 6 miesięcy, rok, bądź dłużej, które mają już jakieś rezultaty i też już chcesz je mieć?

Dręczy Cię pytanie, dlaczego wszyscy mówią, że to świetny biznes, a Ty jesteś drugi miesiąc i nie zarabiasz?

Zastanawiasz się, kiedy i u Ciebie zaczną być widoczne rezultaty?

Odpowiedź jest banalnie prosta! Wszystkie te osoby są dłużej w biznesie i szkolą się odpowiednio dłużej.

Musisz zauważyć, że każdy z nas jest inny i potrzebuje innego czasu do przyswojenia danej ilości wiedzy.

W dodatku każdy z nas poświęca na naukę inną liczbę godzin, a dodatkowo posiada inne cechy wrodzone, które czasem pomagają a czasem przeszkadzają.

Posiadamy inne przyzwyczajenia, nawyki, które potrafią nam przysporzyć wielu kłopotów.

Żyjemy w grupie, która ma jakieś utarte mniemanie o nas i nie zawsze ono nam pomaga, czasem wydaje się barierą nie do przejścia.

Niektórym okoliczności sprzyjają, a innym nie.

Więc jeśli masz nawyki, opinie, które Ci przeszkadzają, a mimo wszystko chcesz odmienić swoje życie, to jest to idealne dla Ciebie, bo jesteś 50 razy bardziej zmotywowany. Jeśli zaczniesz odnosić sukcesy to będą one smakowały bardziej, gdyż włożysz w nie więcej wysiłku.

Tak było właśnie ze mną. Ciążyła mi zamknięta firma i przez jej pryzmat postrzegałem świat.

Ale przecież tak się zdarza.

Ludziom przytrafiają się gorsze rzeczy i potrafią się z tego podnieść i uzyskać jeszcze lepsze efekty. Dobrym przykładem jest nasz rodak Robert Kubica.

Możesz osiągnąć wszystko czego zapragniesz, tylko musisz dać sobie odpowiednią ilość czasu, tak jak to uczynił Robert.

Kolejnym dobrym przykładem jest Przemek Szczęch. Zwykły kucharz, który po roku intensywnej pracy w całkiem nowej dziedzinie mógł zrezygnować z etatu.
Katarzyna Dębska jest świetnym liderem i niedługo zostanie licencjonowanym coachem.

Obydwie te osoby wybrały GVO, z którego korzystam również ja. Jest to hosting, na którym jest postawiony mój blog.

Kolejnym ewenementem dla mnie jest Piotr Mosio. Niedawno pierwszy raz zobaczyłem prezentacje Biznesu, w którym on działa, czyli MonaVie.

Na widok jego postaci pomyślałem: „masakra, co to za typ”. Nie przypominał tych wszystkich celebrytów i liderów z sieci. Jakbym go zobaczył w dresie w ciemnej uliczce –  zawał gwarantowany.

Zainteresowałem się MonaVie ze względów zdrowotnych, ale nie będę ukrywał, że system wynagrodzeń jest w tym biznesie co najmniej interesujący.

Jestem pełen podziwu dla Piotra i Przemka za to ile moim zdaniem musieli włożyć pracy i wysiłku, by przy odbiorze jak zwykłe chłopaki z mojej klatki. Przynajmniej ja ich na pierwszy rzut oka tak odebrałem (więc podejrzewam, że wiele osób ich tak odbiera). A oni osiągnęli tak wielki sukces.

Uświadomiło mi to, że wyglądają zupełnie jak ja, mówią podobnym językiem, są to proste chłopaki, a praca nad celem, jaki sobie założyli sprawiła, że osiągnęli sukces.

Działam w obu tych przedsięwzięciach. Przystąpiłem do nich z konkretnych powodów i nie były to pieniądze – są one tylko miłym efektem moich działań.

Przecież, jeśli brakuje Ci jakichś środków krótkoterminowo to bierzesz nadgodziny lub kredyt. Inaczej się ma sytuacja, jeśli chodzi o budowanie biznesu. Lokujesz w nim środki, a jak Ci akurat brakuje 200zł to bierzesz nadgodziny. Biznes ma Ci przynieść dochody w dłuższej perspektywie czasu.

Nikt lokując kapitał na lokacie terminowej nie wypłaca jej, kiedy zabraknie mu 200 zł, bo straci czas i pieniądze, które w nią zainwestował.

Do Tego biznesu musisz podejść jak do inwestycji, gdzie nie musisz inwestować wielkich kwot pieniędzy, ale musisz zainwestować trochę pracy, wysiłku i determinacji oraz zaangażowania.

Przedstawię Ci odpowiedni produkt i zaoferuje wsparcie ludzi, którzy pokażą Ci jak to robić.

Ta szansa jest dla Ciebie! Pytanie czy jesteś gotowy z niej skorzystać!

Tagi .Dodaj do zakładek Link.
  • Myślę, że 2 miesiące to generalnie mało czasu na rozkręcenie biznesu. Czasami potrzeba co najmniej roku żeby coś ewentualnie ruszyło. Poza tym zgadzam się z tym, że okoliczności dla jednych są bardziej przychylne, a dla innych mniej. Nigdy nie ma więc pewności, czy się uda. Warto jednak próbować i spełniać swoje marzenia. Pozdrawiam.

  • W biznesie nic się samo nie robi 🙂 Tak jak piszesz potrzeba czasu, cierpliwości i ciąglej inwestycji w siebie 🙂 Oraz oczywiście inwestycji większej lub mniejszej w biznes. To nie jest perpetum mobile 😉

    Jednak plus jest taki, że każdy może tu osiągnąć bardzo dużo 🙂 Wystarczy założyć sobie plan dlugoterminowy i cierpliwie go realizować 🙂

    Dzięki za wzmianke o mnie 😉 Certyfikat robię już w niedzielę 🙂 Trzymajcie kciuki 🙂

    Pozdrawiam
    Kasia Debska

    • Malec Łukasz

      Kciuki będę trzymał 😉 inwestycja w samych siebie jest kluczowa i nie powinno nam być szkoda przeznaczać środków na ten cel. I musimy pamiętać że najwięcej się uczymy dzieląc się wiedzą z innymi im więcej z siebie dasz tym więcej otrzymasz 😉

  • Ula

    Masz rację, każdy potrzebuje odpowiednio innego czasu na realizację przyjętych zadań. Wydaje mi się, że na nauczenie się czegoś nowego zdecydowanie potrzeba więcej czasu i dlatego wielu ludzi po prostu rezygnuje po jakimś czasie, bo myślą, że to i tak dużo czasu minęło, że to się jednak nie uda. A mogłoby się okazać, że rozwiązanie, sukces stoi za rogiem i byli już tak blisko.

  • Tak się składa że ostatnio poruszyłem bardzo podobny temat na moim blogu.
    Dlaczego nie wychodzi?
    Bo może poświęcasz za mało czasu
    Bo próbujesz naśladować kogoś kim nie jesteś
    I teraz najgorsze
    Bo może do tego się nie nadajesz drogi czytelniku.
    Łukaszu przytoczyłeś tu postaci Przemka czy Piotra osoby które są zdeterminowane i zaprogramowane do osiągnięcia celu.
    Nie każdy będzie tak potrafił jak oni.
    Wielu sobie wmawia że rozpocznie swój biznes i po pierwszych niepowodzeniach traci zapał.
    Czasem aby osiągnąć sukces musimy sięgnąć dna.

    • Malec Łukasz

      Masz racie nie każdy będzie tak potrafił ale tak samo nie każdy zostanie papieżem ;). Ale nie przeszkadza to ludziom w naśladowaniu go i utożsamianiu się z nim. I nie chodzi oto by być np drugim Pudzianowskim tylko wziąć z niego przykład i wytrwać i być może nie będziemy mieli warunków fizycznych by odnieść taki sukces jak on ale możemy świętować swoje równie wielkie z naszego punktu sukcesy.

      Moim zdaniem do MLM przychodzą 3 grupy ludzi
      1. tak zwani etatowcy przyzwyczajeni do szefa i tego ze jak czegoś nie zrobią to ktoś to zrobi za nich i jeszcze im zapłaci.
      2.osoby nastawione na sukces (biznesmeni itd.)
      3. Hochsztaplerzy zerujący na innych z nastawieniem na szybki zysk.

      Dwie pierwsze grupy mają szanse że spotkają sponsora który będzie umiał wydobyć z nich zapał i sprawi ze będą wytrwali i jeśli chodzi o 2 grupę świetnie nawet sobie radzi w programach gdzie działasz bardzo szeroko i pracujesz z dużą liczbą osób w miarę samodzielnych schody się zaczynają gdy typowi etatowcy zwabieni przez Hochsztaplerów zaczynają działać w tej branży.

      typowi etatowcy chcący coś zmienić w swoim życiu powinni wybrać Firme bądź lidera który naraz pracuje z mniejszą ilością osób ale działa w głąb struktury.

      trzeciej grupie podziękujemy na starcie.

      Dlatego wybranie odpowiedniego lidera jest takie ważne 😉

  • Tak, jak poprzednicy uważam, żeby osiągnąć sukces potrzeba cierpliwości, nastawienia na sukces i powiedzenia sobie „nigdy się nie poddam”. 2 miesiące to stanowczo za mało, aby coś powiedzieć, czy nadajesz się do tego biznesu, czy nie. Musisz dać sobie czas – czas jest Twoim sprzymierzeńcem. Tylko pod warunkiem, że dobrze go będziesz wykorzystywał. 12 miesięcy – jest to optymalny czas, po którym można coś powiedzieć. Nic nie robi się samo. Wytrwałość, cierpliwość i praca – popłaca. Pozdrawiam serdecznie

  • 2 miesiące w e-biznesie to uważam, że bardzo mało aby zacząć zarabiać. Moim zdaniem trzeba co najmniej 8-12 miesięcy online aby zacząć myśleć o zarabianiu. Wielu blogerów po 2 miesiącach rezygnuje z blogowania, bo uważają, że nie odnieśli sukcesu bo nie zarabiają. Duży błąd. Trzeba „ciągnąć” bloga min. 12 miesięcy, żeby można było zacząć zarabiać.
    Pozdrawiam,
    T.

  • Niestety, to prawda. Jedni muszą harować długimi miesiącami zanim jakiś efekt zobaczą, a w tym czasie niejeden raz przychodzi zwątpienie, bo nasza strefa komfortu koniecznie chce wrócić do znanego obszaru działań. W tym czasie tylko zaparcie i ciężka praca może przynieść pozytywne efekty. Oczywiście trzeba znaleźć odpowiednią motywację i swoją ścieżkę do celu. Niejeden człowiek chcąc coś osiągnąć „przepadał bez wieści”, aby po kilku miesiącach czy latach nagle zadziwił świat.

    • Malec Łukasz

      Moim zdaniem najtrudniej nam nauczyć czerpać satysfakcję i radość z samej walki o nasze marzenia. Jeśli się do czegoś zmuszamy musi być to skazane na porażkę, Jesli coś robimy bo trgo pragniemy czerpiemy z tego sama radość.Zapominamy że kluczem do zwycięstwa jest akceptacja przegranej.

  • Dla mnie pomocne w wytrwałości w dążeniu do celu było zdanie Przemka 🙂 z filmików, które chyba nawet powtarzał nie tylko w jednym: iż większość osób rezygnuje, gdy jest prawie przed osiągnięciem sukcesu. Mówiłam sobie, no tak zrezygnuję, a jak jutro jest tym dniem?

    • Najtrudniej jest nam wytrwać w naszych postanowieniach. Ja sobie powtarzam że palenie rzuciłem z dnia na dzień to czemu nie miał bym wytrwać w innych postanowieniach ;).