Wychowanie XXI wieku

wychowanie XXI wiekuW XXI wieku mamy w rodzinie samca alfa oraz resztę rodziny, która musi się liczyć z jego zdaniem.

W skrócie steruje on całą rodziną. Nic nadzwyczajnego. Kiedyś też tak było. Jest on niczym kapitan statku. Natomiast w naszych czasach tym samcem alfa jest 4-7 letni chłopczyk, z którym nikt w domu nie jest w stanie sobie poradzić. Czemu się tak dzieje?

A to tylko dlatego, że rola mężczyzny w tym domu została zachwiana.

Niejednokrotnie przy okazji wykonywania prac u różnych ludzi w domach spotkałem się z tym zjawiskiem. Gdy 3-4 latek specjalnie wylał gorącą kawę na tatę bo mu czegoś zabronił. Ten nieszczęśnik tylko zdążył w szoku unieść głoś na szkraba, a wszystkie kobiety w domu niczym wilczyce rzuciły się na niego gotowe zagryźć w obronie szczeniaka. 4 latek w bezpośrednim starciu pokonał rywala i to przy pomocy osób, które w naszych czasach wiodą prym społeczny.

Najbardziej dla mnie zaskakujące jest to, iż z jednej strony kobiety są bezwzględne, a zwykłe zwrócenie im uwagi sprawia, że potrafią to przeobrazić w zawiść do końca życia.  Posiadają tak wielką ignorancję, że sam fakt wypomnienia jakiegokolwiek błędu jest równoznaczny z podpisaniem wyroku śmierci na samego siebie. Natomiast z drugiej strony potrafią mieć klapki na oczach jeśli chodzi o swoje pociechy. Oczywiście nawet delikatne sugestie są przez nie odrzucane, gdyż posiadają instynkt macierzyński i twierdzą iż są nieomylne.

Drogie Panie, my również mamy instynkt macierzyński. Tylko jesteśmy co najmniej te 9 miesięcy w plecy, w których to życie w was dojrzewa. My dopiero po roczku dziecka na świecie jesteśmy mniej więcej na tym etapie co wy przy porodzie.

Rolą kobiet jest czułe i troskliwe opiekowanie się dziećmi. W zupełności się z tym zgadzam. Natomiast powinien przyjść czas, kiedy to tata będzie miał więcej do powiedzenia w sprawie synów niż wy drogie panie. Jak 7 latek biegnie do mamy bo się zadrapał to ona zaraz odkaża i zakłada plaster. Zachowuje się jakby mu palca urwało. Ojciec by powiedział przestań nawet krew nie leci i zaraz pokazał mu blizny z dzieciństwa. Opowiedział historie jak to z chłopakami urządzali zawody  w wchodzeniu na drzewa, słynne bitwy na kamienie i inne potyczki, a każda blizna jest na to dowodem.

Tak wiem co powiecie: jakież to brutalne i zacofane. Ale chłopak przestanie płakać i nie będzie potrzebował plastra, ani karetki. Facet powinien być facet, gotowy walczyć do upadłego w obronie swojej rodziny nie zważywszy na rany i niepowodzenia, a nie z wszystkim lecieć do mamy.

Wszyscy krytykują brutalność wychowania z poprzednich epok.

A ja się pytam czy jadąc do mechanika, od którego postępowania zależy wasze bezpieczeństwo i życie oczekujecie państwo rzetelnego wykonania prac? Czy mu wybaczycie fuszerkę, w wyniku której wy oraz wasza rodzina jest narażona na niebezpieczeństwo?

Moim zdaniem to wychowanie było adekwatne do odpowiedzialności jaką mieli potem brać na swoje brzemię mężczyźni. Mianowicie na kogo mógł liczyć ojciec rodziny w czasach gdy nie było hipermarketów, sklepów, państwowej służby zdrowia ani pomocy społecznej? Tylko na siebie i swoją rodzinę.

Mężczyzna odpowiedzialny za życie całej rodziny niczym kapitan okrętu musiał przydzielić zadania. Sam nie był w stanie wszystkiego zrobić. Musiał mieć pewność, że może wszystkim ufać. Wyobraźcie sobie, że ten człowiek ma dwa pola i na jednym robi wraz  z najmłodszym synem, a na drugim robią  pozostali dwaj jego synowie, gdy żona z córką wykonują swoje obowiązki w gospodarstwie domowym. W przypadku gdy dwójka starszych synów nie wykona należycie swojej pracy, a córka nie należycie pomoże mamie, w tym krótkim okresie wiosenno-letnim to jesienią plony mogą być mniejsze. Co za tym idzie nie wystarczająca ilość pieniędzy na przetrwanie zimy. W wyniku czego cała rodzina zostaje narażona na niebezpieczeństwo i śmierć głodową.

Oczywiście powiecie: nie żyjemy już w tych czasach. Owszem zgodzę się z wami. Tylko w obecnych czasach słyszymy, że nasz system emerytalny się wali, opieka społeczna kroi koszty, a służba zdrowia i państwa bankrutują. Niedługo wrócimy do systemu z przed I wojny światowej. Gdzie za lekarza każdy musi płacić indywidualnie. Zresztą coraz częściej musimy płacić za wizyty u  lekarza. Przy załamaniu się światowej gospodarki nasz świat może się wywrócić do góry nogami.

Słyszymy że społeczeństwa się starzeją, są niże demograficzne, a nas Polaków w 2100 roku ma pozostać 16 z 34 mln. Jedynym ratunkiem na kryzys jest zatrzymanie tej tendencji i odpowiednia polityka prorodzinna. Tylko jak tego dokonać nie posiadając mężczyzn gotowych wziąć odpowiedzialność za siebie, a co dopiero za swoje przyszłe rodziny?

Coraz więcej młodych ludzi odbiera świat jako zabawę, a nie mogąc sobie poradzić z rzeczywistością ucieka do narkotyków. Średnia wieku gdy następuje inicjacja seksualna spada, a wiek dojrzałości gwałtownie szybuje w górę.

Dokąd zmierza nasz świat, nasza cywilizacja? Jaka będzie rola mężczyzn za 30 lat? Będą wtedy zdolni do wzięcia odpowiedzialności za swoje rodziny i ojczyznę jak czynili to ich dziadkowie?  Czy przypadkiem w imię zasad moralnych my w przyszłości starzy ludzie, dziś pracujący na to społeczeństwo nie będziemy poddawani masowym eutanazjom by nie być ciężarem dla naszych dzieci?

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.
  • Dobrze, dosadnie napisane. Ja dodałbym od siebie, że nastały takie czasy w których dużo dzieci jest wychowywane w rodzinach”rozbitych” i tam szczególnie autorytet ojca lub matki jest bardzo zachwiany. Jeśli w dalszym ciągu będzie to odbywać się w taki sposób, to czarno to widzę. Spotykam się z wypowiedziami młodych osób, z pytaniem gdzie one znajdą „drugą połówkę” zdolną do założenia rodziny z prawdziwego zdarzenia ( nie jakiegoś tam wolnego związku) i posiadania dzieci, które może nam „pomogą” w naszej starości.
    Zawsze przy temacie dzieci, ciąży, przypomina mi się pewien dowcip:
    Hrabia pyta hrabinę; Czy już jest w ciąży?
    Hrabina odpowiada ; Tak!
    Na to hrabia; Bardzo się cieszę. Nie będę musiał wykonywać tych idiotycznych ruchów.
    Pozdrawiam 🙂

    • Ja dorastałem słuchając opowieści mojego dziadka. Utrzymywała nas mama miałem doskonały przykład kobiety która nie mogąc liczyć na ojca swoich dzieci musiała stać się mężczyzną. Jestem jej bardzo wdzięczny za wkład jaki włożyła w nasze wychowanie. Ale było to wychowanie matki, mówiła ” nie bij sie bo pójdziesz do wiezienia” ale on mnie bije nie mogę mu oddać czemu on nie idzie do wiezienia? ” ty nie możesz mu oddać bo cie zamkną innym widocznie wolno a ciebie zamkną w wiezieniu”, wiec zostało mi w pojone ze muszę się godzić z losem i że nie mam na niego wpływu. w moim życiu prym wiodły kobiety rola ojca była fikcja. Takie wychowanie spowodowało spustoszenie w mojej psychice i ciągnie się za mną do dzisiejszego dnia. sam musiałem odszukać co to znaczy prawdziwa męskość i co to znaczy być ojcem dla własnych dzieci i jak wychować troje synów oraz córkę by wiedzieli że osiągną wszystko czego pragną.

  • Wielkie dzięki za ten artykuł.Innych nie czytałem jeszcze ale na pewno przeczytam.
    Zaskoczyłeś mnie swoim stanowiskiem i podejściem do problemu.Ja mam 70 lat i w pełni się zgadzam z tym co piszesz , dzisiejsze wychowywanie dzieci to agonia zdrowego rozsądku a kobiety niestety nabrały takiego rozpędu w samorealizacji ,że tylko czekać jak rozwalą sobie główki o realia.To jest tak jak gdyby kierowca malucha,który nagle znalazł się za kierownicą samochodu formuły I.Ja wiem, że większa część społeczeństwa jest normalna ,niestety to mutanty umysłowe i fizyczne dochodzą do głosu i mają największą siłę przebicia
    Ja mam sposób na takiego zepsutego przez matkę gówniarza -rznięcie dypy brzozową cienka gałązką bo szkody nie zrobi a boli bardzo i długo się pamięta.
    A z drugiej strony, faceci są sobie winni bo kiedy stracili autorytet to dowartościowują się tatuażami ,smalcem w nadmiarze na bebechach a potem ubiorą sie w ni to spodnie ni to majtki i paradują takie balony ,dwie zapałki wetknął w katrofel.Jeszcze kilkadziesiąt lat temu aby takich ogladać to się kupowało bilet do cyrku,aby obejrzec klauna.Dzisiaj masz go na ulicy w nadmiarze za darmo.I kto będzie sobie coś robił z takich pajaców .
    Zupełny prak samokrytyki ,kobiety dbają o siebie i są piękne,a mężczyźni ? Na łysych wygolonych łbach jakieś dziwne czapki ,wyglądają w nich jak gawrony ,co to za pokolenie zdechlaków ,które nie może wytrzymać 30 stopni ciepła .Po prostu wstyd mi za takich „maczo”.Ja też olewam takich mężczyzn ,którzy bez honoru ,są bohaterami w grupie i daję ci słowo ,że gdyby wróciły czasy honoru, większość tych parówek zesrałaby się w te swoje bermudy gdybym wziął ich na muszkę.Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi,czasy honoru to te ,w których jak mężczyzna miał do kogoś pretensje to go wyzywał ,a nie rzucał się z kupą swoich kumpli na przeciwnika.Ale co tu się rozczulać nad zwykłym obywatelem skoro w ławach sejmowych nie ma ludzi z klasą ,o przepraszam ,z klasą drugą podstawówki może , o więcej nie poderjrzewam bo na takim poziomie /mówię na wyrost/ kończy się ich „kindersztube”.A jak wiadomo ,przykład idzie z góry.Zupełne bezguście,ostatnio w telewizji pokazywali gygnitarza z tak spieprzonym garniturem,że nawet na bazarze chińskim są lepsze a podobnoi wydają na krawca kilka tysięcy.
    Dlatego jeśli ma tak wyglądać męski ród to niech go pochłonie matriarchat.

  • Ewa

    Dzisiejsza młodzież wychowywana bezstresowo nie rozumie słowa odpowiedzialność i obowiązek. Niestety to my wychowaliśmy społeczeństwo roszczeniowe , któremu wszystko się należy. Nie muszą przestrzegać określonych dat , przepisów . Do tego wszystkiego nie czytają ze zrozumieniem.